Salon.com wycofuje i wyraża żal za artykuł o szkodliwości szczepień

Posted in media, szczepienia on Styczeń 28, 2011 by Modne Bzdury blog

W 2005 roku magazyn Rolling Stone oraz e-magazyn Salon.com opublikowały artykuł „Deadly immunity”, w którym autor – Robert F. Kennedy Jr. – sugerował istnienie rządowo-farmaceutycznego spisku mającego na celu ukrycie prawdy o rzekomo trujących szczepionkach. Tekst Kennedy’ego przez wiele lat służył przeciwnikom szczepień na całym świecie jako koronny dowód tego, że firmy farmaceutyczne i rządy na całym świecie zatajają przed światem jakąś straszną prawdę o, ich zdaniem, niebezpiecznych szczepionkach.

Prawie 6 lat później redakcja Salon.com, po wielu wcześniejszych poprawkach, zdecydowała się w całości wycofać artykuł Keneddy’ego ze swojej strony, gdyż – zdaniem redakcji – stracił on swoją wiarygodność. Ówczesny redaktor prowadzący Salon, Joan Walsh, wyraziła żal, że nie zrobiono tego wcześniej. Redakcja Rolling Stone pomimo że w zeszłym roku również usunęła ze swoich stron artykuł Kennedy’ego, nie miała tyle odwagi by o tym oficjalnie poinformować czytelników, ani tym bardziej podać powodu wycofania artykułu.

Nie dajmy nikomu zapomnieć, że w Polsce do popularyzacji nieprawdziwych treści tego artykułu przyczyniła się prof. Maria Majewska (1, 2, 3).

Bad Science już (prawie) w sprzedaży

Posted in książki on Styczeń 6, 2011 by Modne Bzdury blog

Jak donosi blog Atopowy można już zamawiać (w przedsprzedaży) polskie wydanie „Bad Science”. Wydawnictwo Septem przygotowało promocję i najlepiej zamówić książkę przed 10 stycznia – oszczędzisz 15% i nie płacisz za przesyłkę. Wysyłka zaczyna się 16 stycznia. Zamówienia można składać tutaj.

Polskie wydanie Bad Science

Posted in książki, ogłoszenia, pseudomedycyna, pseudonauka on Lipiec 28, 2010 by Modne Bzdury blog

Znany wielu czytelnikom Modnych Bzdur metodologiczny faszysta Ben Goldacre doczekał się polskiego wydania swojej książki „Bad Science”. Szkoda, że nie w Prószyńskim czy innym Znaku, ale zawsze coś. Oby tłumaczenie podołało, bo książka jest przednia. Więcej informacji na stronie wydawnictwa.

Czy istnieje konsensus, co do tego czy prof. Winiecki umie czytać?

Posted in klimat, polityka, teorie spiskowe on Styczeń 7, 2010 by Modne Bzdury blog

Na stronie liberalnej inicjatywy Liberté! prof. Jan Winiecki demaskuje spisek zielonych kryptokomunistów. Co mu będzie jakieś IPCC mówiło, co ma myśleć na temat klimatu, jak ma swoich własnych ekspertów. Artykuł jest dość długi i nie mam czasu, ani wiedzy żeby sprawdzić każde twierdzenie prof. Winieckiego, ale wydaje mi się, że ktoś powinien się tym zająć (w tym momencie zakaszlałem, odchrząknąłem i spojrzałem błagającym wzrokiem w kierunku Doskonale Szare). Może być ciekawie.

Prof. Jan Winiecki nie daje sobie wcisnąć kitu i zaczyna „od odkłamania rzekomo naukowego konsensusu wokół tego, czy globalne ocieplenie rzeczywiście jest „zawinione” działalnością gospodarczą człowieka”. Konsensusu oczywiście nie ma:

Propaganda ekopolityczna (prowadzona przez ekologów, żądnych sensacji żurnalistów i polityków, którzy chcą, dzięki „walce z globalnym ociepleniem”, zająć poczesne miejsce w panteonie zbawców ludzkości) przedstawia kwestię wpływu człowieka jako przesądzoną przez naukę. Pomysł jest prosty: przekonać społeczeństwa, że tylko jakieś naukowe niedobitki, niedowiarki i ludzie niechętni ekologii starają się podważyć ponoć znakomicie udokumentowaną licznymi badaniami teorię o wpływie CO2 wytwarzanego przez człowieka.

Słuchamy z zainteresowaniem:

Prawda jest akurat odwrotna. W 1992 roku, przed pierwszą z serii ekopolitycznych konferencji sponsorowanych przez ONZ w Rio de Janeiro, wystosowany został tzw. Apel Heidelberski, który podpisało około 4 tys. wybitnych uczonych, w tym kilkudziesięciu laureatów Nagrody Nobla różnych specjalności. Apel ten, wielce umiarkowany w swoim tonie, zwracał się do społeczności międzynarodowej o ostrożność w działaniu. (…) Jak widać, status naukowy poglądów o działalności człowieka jako przyczyny globalnego ocieplenia nie został oceniony wysoko przez kwiat nauki światowej!

Normalnie zapytałbym się o to, kto dokładnie podpisał ten apel, jaka jest specjalizacja naukowa sygnatariuszy tego apelu i jak się to ma do klimatologii, kto stoi za apelem, czemu zamiast publikować apele jego sygnatariusze nie zaczną publikować prac w pismach naukowych na poparcie swoich tez itd. Ale nie muszę się o to pytać, bo tzw. Apel Heidelberski, który tak fetyszyzuje prof. Winiecki ani słowem nie wspomina o kwestii globalnego ocieplenia i jego przyczynach. Sprawdźcie sami (przy okazji można sprawdzić specjalizacje naukowe sygnatariuszy Apelu Heidelberskiego; tak, zgadliście, liczba klimatologów – 0;  głównie medycyna). Więc jakim prawem prof. Winiecki używa faktu istnienia takiego apelu do zanegowania faktu, że istnieje wśród specjalistów rzeczywisty konsensus, co do tego, że to działalność człowieka jest przyczyną globalnego ocieplenia? Czy prof. Winiecki w ogóle czytał treść tego apelu? Czy prof. Winiecki w ogóle wie o czym pisze? Równie dobrze mógł napisać, że Apel w sprawie ogłoszenia roku 2011 Rokiem Miłosza dowodzi, że konsensusu wśród klimatologów nie ma.

Redakcja Liberté! (inicjatywy, której kibicuję i do której linkuję) powinna zadbać o przynajmniej minimalną formę fact-checking‘u tekstów, które publikuje.

Czas już skończyć z zabawą w powoływaniem się na listy, apele (prof. Winiecki) czy inne petycje. Pokażcie nam publikacje a nie publicystykę.

Wysokie Obcasy o antyszczepionkowcach

Posted in homeopatia, pseudomedycyna, szczepienia, teorie spiskowe, zdrowie on Grudzień 10, 2009 by Modne Bzdury blog

OK, ten artykuł nie jest aż tak zły. Tak, wiem, wiem, trochę za dużo w nim elementów he-said-she-said journalism, za mało krytycznej analizy co bardziej absurdalnych twierdzeń antyszczepionkowców. No, ale nie można mieć wszystkiego. Na plus na pewno należy zaliczyć, że bardzo dużo miejsca dano ekspertom, którzy rozsądnie tłumaczą całe to zbędne szczepionkowe zamieszanie. Internetowa wersja artykułu zaczyna się od linka do oświadczenie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego w sprawie szczepionek. Może po prostu trzeba było od razu dać swój własny disclaimer: „Hej, mamy tu taki  fajny artykuł o odjechanych ludziach, jest alternatywnie, przeczytajcie sobie, ale na wszelki wypadek nie zalecamy iść w ślady tych freak’ów„.

To co można zarzucić autorowi to chyba zbytnia pobłażliwość wobec rzeczy, które padły z ust antyszczepionkowców (tutaj bohaterem jest jedna konkretna mama) i ich apologetów.

Karina Paczkowska mieszka w Żywcu. Ma dwójkę dzieci, które urodziła w domu. Ani Krzyś, ani Kalinka nie byli szczepieni. Czemu? – Ja sama jestem nieszczepiona. Mama, która jest lekarzem, postanowiła, że nie zaszczepi mnie ani żadnego z moich pięciu braci. W tamtych czasach to było coś niezwykłego. Mama przekonywała mnie zawsze, że nie wierzy w skuteczność szczepionek, twierdziła, że te choroby już nie występują. Kiedy teraz czytam materiały o tym, co zawierają szczepionki, jestem mamie wdzięczna, że mnie nie zaszczepiła. Nie można powiedzieć, że eksperymentuję na swoich dzieciach, bo sprawdziłam na sobie, że bez szczepienia można dobrze żyć. Teraz okazuje się, że w szczepionkach jest rtęć, kto wie, co jeszcze okaże się za kolejnych kilka lat – twierdzi.

Muszę się zastanowić chwilkę nad tą logiką. Twoja mama, lekarka nie zaszczepiła ani Ciebie, ani żadnego z twoich braci, bo nie wierzy w skuteczność szczepionek, choć to nie jest kwestia wiary, ale sprawdzenia liczb w specjalistycznych pismach dla lekarzy. Gdyby mama to sprawdziła to by nie mówiła takich rzeczy. Choroby zakaźne już nie występują? Mama na pewno jest lekarzem?  Teraz Ty też nie szczepisz swoich i wszyscy są zdrowi. Super. Fajnie. Mówisz, że nie chcesz eksperymentować na swoich dzieciach. Hmm, spójrzmy, twoja mama, Ty i twoi bracia i dzieci to dość mała liczba obiektów badawczych, tym bardziej jeśli porównamy to z setkami milionów ludzi, którzy są szczepieni co roku jako dzieci i dorośli. Kto tu tak naprawdę eksperymentuje? Nie odwracaj kota ogonem. „Teraz okazuje się, że w szczepionkach jest rtęć”? Nie, było wiadomo od początku, przynajmniej dla każdego, kto czytał ulotki, które dodawane są do leków. Rtęć to, rtęć tamto, znasz badania na temat rtęci w szczepionkach? Przestań straszyć, zacznij czytać.

Przejdźmy do kwestii apologetów antyszczepionkowej mentalności, tych w białych kitlach:

Tymczasem jest grupa lekarzy, która wydaje zaświadczenia. – Dziecko, powiedzmy, ma troszkę kataru, ja wypisuję odroczenie na trzy miesiące, potem na trzy kolejne. I tak można w nieskończoność – mówi mi jedna ze śląskich lekarek.

Po pierwsze: „Kłamać„. To jakaś nowa wersja przysięgi Hipokratesa? Lekarka oszukuje innych lekarzy i nie pozwala im wykonać ich obowiązku zaszczepienia dziecka  z powodu swojego lub mamiego widzi mi się? Brawo, brawo! No, ale inna pani próbuje przynajmniej uzasadnić swoje urojenia:

Katarzyna Bross-Walderdorff jest lekarzem homeopatą, skończyła studia medyczne w Monachium, ma za sobą kilkuletnie stypendium w klinice w Szwajcarii u znanego homeopaty z Indii Mohindera Singh Jusa. Od kilkunastu lat przyjmuje pacjentów w Bielsku-Białej. Nie kryje sceptycznego stosunku do szczepień. – Namawiam pacjentów, by dzieci szczepili jak najpóźniej. Układ nerwowy noworodka jest bardzo wrażliwy. Niebezpieczeństwo, które mogą wyrządzić substancje chemiczne, jest ogromne. Tendencje w medycynie alternatywnej są takie, żeby nie szczepić dzieci, dopóki nie zaczną chodzić i mówić – tłumaczy mi dr Bross-Walderdorff.

Mała rada, jak się reklamujesz jako ekspert nie mów o tym, że masz za sobą stypendium w pseudouczelni, w której handluje się m.in. produktami drogeryjnymi. Czego tam uczą? Ale tak we własnych słowach:

Lekarze homeopaci często proponują rodzicom noworodków i niemowląt opóźnienie terminów szczepień, tak aby dziecko miało już za sobą pierwsze milowe kroki swojego rozwoju psychomotorycznego, czyli żeby zaczęło chodzić i mówić pierwsze słowa.

Czegoś jeszcze?

Obserwowany w ostatnich latach wzrost częstotliwości zachorowań dzieci na alergie, uważany jest za konsekwencję dużej ilości szczepień w pierwszym roku życia. Wydaje się bardzo prawdopodobne, że szczepienia powodują rozregulowanie układu odpornościowego, czyniąc go nadwrażliwym na bodźce należące do naszego naturalnego środowiska.

To wszystko, czy coś jeszcze?

Jako powikłania po szczepieniach traktujemy w homeopatii także inne zaburzenia i objawy, jeżeli wystąpią one w okresie do dwóch lub nawet trzech tygodni po wykonanym szczepieniu. Zaliczamy do nich zarówno krótkotrwałe obrzęki w miejscu wkłucia, stany podgorączkowe, przejściowy niepokój lub ospałość, jak również poważne powikłania, takie jak zapalenie krtani, zapalenie oskrzeli, zapalenie płuc, bezsenność, brak apetytu, zahamowanie wzrostu oraz opóźnienie rozwoju psychomotorycznego.

To ciekawe, a co można z tym zrobić?

Homeopatia z dużym powodzeniem zajmuje się leczeniem powikłań po szczepieniach. Korzystne jest, aby lek homeopatyczny podać jak najszybciej po wystąpieniu objawów, ponieważ wówczas efekty leczenia są najlepsze i praktycznie nie dochodzi do rozwinięcia się ciężkich powikłań.

Bogu dzięki!

Ale zaraz, czy  masz może na te twierdzenia choćby szczątkowe dowody? Skąd czerpiesz o tym wiedzę? Czy możemy to jakoś zweryfikować? Cokolwiek? Brednia na bredni. Słowotok z homeopatyczną dawką prawdy. Czy to są te autorytety, o których mówią antyszczepionkowcy? W świetle ostatniego głośnego procesu o stosowanie homeopatii warto z uporem z maniaka przypominać, że homeopatia jako terapia jest być może nieszkodliwa, ale jako mentalność może mieć tragiczne konsekwencje.

No i na koniec  pojawia się nasza ulubienica, która już dawno spłukała swoją wiarygodność w spiskowej toalecie:

List prof. Majewskiej stał się manifestem ruchu antyszczepionkowego. Jest powielany przez internautów, rozwieszany w całej Polsce, rodzice przekazują go sobie. ‘Po przeczytaniu poniższego włos się zaczyna człowiekowi jeżyć. Skala kryminalnego oszustwa, które – bodaj kosztem życia i zdrowia milionów ludzi – ma napędzić wybranym kolejne miliardy dochodu, jest po prostu przerażająca. Życzymy pani prof. Majewskiej, aby nic jej się nie stało’ – tak zareagował przerażony internauta na swojej stronie. Ruch antyszczepionkowy rośnie w siłę i zapowiada, że wyjdzie z podziemia. W internecie mnożą się strony z protestami przeciw obowiązkowym szczepieniom, na Naszej-klasie powstają profile z hasłami ‘Stop szczepieniom’. W portalu YouTube można znaleźć materiał wideo z zapisem akcji rozdawania ulotek uświadamiających zagrożenia wynikające ze stosowania szczepionek.

Ten ruch nie rośnie w siłę. To ciągle mała grupka ludzi, którzy mnożą swoje idee za pomocą opcji kopiuj/wklej. Ich poglądy to ciągle żałosna pod względem intelektualnym i merytorycznym papka stworzona z połączenia nieznajomości podstaw medycyny i jej historii,  fascynacji wszystkim co alternatywne, „naturalne” oraz antyestablishmentowych uprzedzeń i urojeń. Nie dajmy sobie wmówić nic innego.

Homeopata uniewinniony

Posted in homeopatia, media, pseudomedycyna, zdrowie on Grudzień 8, 2009 by Modne Bzdury blog

Relacje znajdziecie w Wyborczej, Rzepie i na portalu TVN24. W skrócie:

W 2006 roku prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zwrócił się do Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej Wielkopolskiej Izby Lekarskiej w Poznaniu o sprawdzenie metod leczenia i sposobu prowadzenia praktyki przez Jana Baranowskiego pod kątem zgodności z aktualną wiedzą medyczną i zasadami wykonywania zawodu lekarza.

Rzecznik umorzył postępowanie wyjaśniające w tej sprawie, ale prezes NIL wniósł zażalenie do Naczelnego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej. Po przyjęciu odwołania Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej WIL w Poznaniu postanowił wszcząć z urzędu postępowanie wyjaśniające.

Jak pisze dalej Rzepa: „Według sądu lekarz, stosując homeopatię, nikomu nie zaszkodził”. Super! Oby tak dalej.

Choć najlepsze fragmenty pochodzą od samego uniewinnionego. Nadal za Rzepą:

Oskarżony lekarz mówił przed procesem: – Uważam, że postąpiłem zgodnie z prawem. Nie naruszyłem kodeksu etyki lekarskiej i uważam, że jestem niewinny. Jako lekarz stosuję leki homeopatyczne dopuszczone do obrotu, które są zarejestrowane i są dostępne w aptekach. Minister zdrowia wydał stosowne rozporządzenie w którym pisze o leczniczym produkcie homeopatycznym. Są też dyrektywy unijne określające homeopatyczny produkt leczniczy, które obowiązują także Polskę” – powiedział Baranowski.

Nie „homeopatia działa” albo „homeopatia pomaga moim pacjentom”, tylko „homeopatia jest legalna”. Skąd my to znamy?

Brawo dla ludzi z Naczelnej Izby Lekarskiej, którzy sprowadzają fantastów na Ziemię:

Jak wyjaśnił Tomasz Korkosz, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej, fakt, że leki homeopatyczne są dopuszczone do obrotu nie oznacza, że są one skuteczne i że należy je stosować. – One są po prostu niezweryfikowane naukowo. Lekarz jest zobowiązany do tego, żeby swoją działalność medyczno-terapeutyczną opierać na faktach potwierdzonych naukowo – powiedział.

- Nie może faszerować pacjenta czymś, co jest porównywalne z wypiciem szklanki wody. Te leki są zarejestrowane, ale nawet jeśli spojrzymy na samą rejestrację, możemy stwierdzić, że są one rejestrowane według innej procedury niż leki zwykłe – dodał rzecznik.

I otóż to.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Konstanty Radziwiłł dał dzisiaj rewelacyjny wywiad w TVN24, w którym spokojnie, ale stanowczo argumentował dlaczego homeopatia nie powinna być praktykowana przez lekarzy i jej miejsce jest w gabinetach wróżek i astrologów. Niestety TVN24 zamiast dać ten wywiad na swój portal postanowiło zamieścić wideo z uniewinnionym homeopatą, który nawołuje do zwiększenia liczby szkoleń homeopatycznych dla lekarzy.

Daj Dawkinsowi dolara

Posted in ateizm, Nauka, ogłoszenia on Grudzień 1, 2009 by Modne Bzdury blog

Zajrzyj na http://fundraiser.richarddawkins.net/, obejrzyj, przeczytaj i jeśli jest Tobie z tymi ludźmi po drodze odpal swoje konto PayPal i ślij talary.

Najpierw Rzepa, teraz PZH

Posted in szczepienia on Listopad 26, 2009 by Modne Bzdury blog

Nie wiem o co do końca chodzi z fragmentem o żołnierzach (skwalen?), ale miło, że Państwowy Zakład Higieny postanowił powiedzieć kilka słów o twórczości prof. Majewskiej. Czytać (PDF) i posyłać dalej.

Rzepa punktuje prof. Majewską za półprawdy o rtęci i nieprawdę o skwalenie

Posted in media, szczepienia, zdrowie on Listopad 22, 2009 by Modne Bzdury blog

Brawo dla Aleksandry Stanisławskiej, która skonsultowała eksperta (prof. Andrzeja Myca) i powiedziała „sprawdzam” na blef prof. Majewskiej. Oby takie artykuły pojawiały się coraz częściej. Ukłony dla Barta za nadanie mi tematu.

Z innych materiałów prasowych okołoszczepionkowych polecam wywiad z Paulem Offit’em z Dziennika i bardzo dobry artykuł w Wyborczej o grypie autorstwa dr Jacka Mrukowicza z Polskiego Instytutu Evidence Based Medicine.

Jeśli się na coś powołujesz, najpierw to przeczytaj

Posted in pseudonauka, szczepienia, teorie spiskowe on Listopad 17, 2009 by Modne Bzdury blog

W notce na temat skwalenu jedna z osób komentujących zarzuca mi brak dociekliwości i pisanie bzdur. Po czym namawia mnie do zapoznania się z dokumentem FDA i Departamentu Obrony… na który ja się powołuję w tej samej notce. Mam jednak wrażenie, że przeciwieństwie do osoby komentującej przeczytałem ten dokument.

No więc tak. Nadal podtrzymuję swoje zdanie, że w Stanach Zjednoczonych podczas wojny w Zatoce Perskiej nie podawano żołnierzom szczepionek ze skwalenem jako adiuwantem. Skwalen nigdy nie był stosowany jako składnik szczepionek w USA. Prof. Majewska dezinformuje opinię publiczną mówiąc w wywiadach, że jest inaczej. Nie wycofuję się z tego twierdzenia.

Prawdą jest natomiast iż bardzo czułe metody badawcze były w stanie wykryć śladowe ilości skwalenu w niektórych partiach szczepionek. Jednak ta informacja sama w sobie jest mało interesująca. Ciekawe są szczegółu z dokumentu FDA i Departamentu Obrony (kilka z nich to powszechnie znane już fakty, ale warto je powtórzyć):

  1. Skwalen występuje naturalnie w ludzkim organizmie.
  2. Skwalen występuj w wielu produktach spożywczych, kosmetykach, lekach i suplementach.
  3. Skwalen nie był używany jako adiuwant podczas wojny w Zatoce Perskiej.
  4. Skwalen, który miał być wykryty w niektórych partiach szczepionek nie był dodawany jako adiuwant, ani jako właściwy składnik szczepionek, ale był wynikiem „skażenia” (czytaj dalej zanim polecisz na fora i będziesz bredził o skażeniu szczepionek skwalenem).
  5. Skwalen rzekomo wykryty w szczepionkach znajdował się w skrajnie niskich stężeniach, które prawdopodobnie pochodziło z odcisków palców pracowników laboratorium, które  znajdują się na aparaturze badającej szczepionki.
  6. Metody badawcze zastosowane w badaniach na obecność skwalenu są niezwykle czułe i wykrywały nawet 1 cząsteczkę na miliard. Stężenie skwalenu w badanych partiach szczepionek wynosiło od 10 do 83 cząsteczek na miliard (to milion razy mniej niż ilość skwalenu obecnego w europejskich szczepionkach), podczas gdy skwalen występujący naturalnie w ludzkim ciele ma stężenie 250 na miliard.
  7. FDA stwierdza, że takie stężenie skwalenu jest jak najbardziej bezpieczne.
  8. Skwalen nie jest adiuwantem żadnej szczepionki zatwierdzonej w USA.

Mam nadzieję, że to uspokoi sceptyków i gawiedź na forum (gówno)prawda2.info.

I jeszcze jedna mała uwaga. W notce o skwalenie napisałem:

Skwalen nie został do tej pory zatwierdzony w USA przez Food and Drug Administration.

Znalazły się osoby, które dopowiedziały sobie to w co tak bardzo chcą wierzyć, ale na co nie mają dowodów, a mianowicie, że USA uważa skwalen za niebezpieczny. No więc tłumaczę. Zdanie „Skwalen nie został do tej pory zatwierdzony w USA przez Food and Drug Administration” oznacza, nie mniej i nie więcej, że skwalen nie został do tej pory zatwierdzony w USA przez Food and Drug Administration. Jeśli wyczytałeś w tym zdaniu, że „FDA uznało skwalen za niebezpieczny” to masz urojenia.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.