Co powiedziałby na to kardynał Wyszyński?
Wydział Biologii i Nauk o Środowisku Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie wzbogacił się o nowego pracownika – prof. dr hab. Marię Czajkowską-Majewską. Pani profesor dumnie reprezentuje swojego nowego pracodawcę w mediach elektronicznych, np. w tym wywiadzie dla portalu Wirtualna Polska.
Oprócz standardowej spiskologii i rtęciofobii repertuar prof. Majewskiej wzbogacił się o nowy element – skwalen:
Drugi składnik groźny dla ludzkiego zdrowia, obecny w szczepionce przeciw wirusowi grypy A/H1N1 to skwalen. Jest to naturalny związek tłuszczowy występujący we wszystkich komórkach kręgowców, ale dodanie go do szczepionek powoduje wytworzenie się przeciwciał antyskwalenowych, w rezultacie czego organizm zaczyna atakować własne komórki. Powoduje to szereg chorób autoimmunologicznych takich jak schorzenia reumatyczne, endokrynologiczne, neurologiczne. Są na to dowody wynikające zarówno z doświadczeń na zwierzętach, jak i kliniczne. W 1991 r. setkom tysięcy amerykańskich żołnierzy podawano szczepionki ze skwalenem, który wywołał chorobę autoimmunologiczną, tzw. syndrom choroby Zatoki Perskiej. Przeciwciała przeciw skwalenowi znaleziono u wszystkich żołnierzy, cierpiących na tę okaleczającą, degeneracyjną i nieodwracalną chorobę. Co więcej, nawet dzieci tych żołnierzy rodziły się z ciężkimi wadami.
Co? Mamy być truci szczepionkami ze skwalenem? I to na dodatek po tej straszliwej lekcji jaką odrobiły przed nami setki tysięcy amerykańskich żołnierzy, którym podano szczepionki z tym adiuwantem? Czy to znaczy, że będziemy cierpieć na schorzenia reumatyczne, endokrynologiczne i neurologiczne?
No niekoniecznie… Amerykańscy żołnierze nigdy nie byli szczepieni szczepionkami ze skwalenem. “Setki tysięcy”, o których mówi prof. Majewska to zmyślona liczba, brednia, bzdura, banialuk, humbug. Jako adiuwantu w szczepionkach w USA używa się soli aluminium. Skwalen nie został do tej pory zatwierdzony w USA przez Food and Drug Administration. Można by też wspomnieć o dziesiątkach milionów Europejczyków, którzy od 1997 roku przyjęli miliony szczepionek ze skwalenem i jakoś syndrom Zatoki Perskiej nas się nie tyka. Może dlatego, że skwalen jest bezpieczny?
Będę łaskawy dla prof. Majewskiej i przyznam, że w USA w latach 1989-1990, czyli w latach poprzedzających wojnę w Zatoce Perskiej i w roku jej rozpoczęcia eksperymentalne szczepionki ze skwalenem jako adiuwantem przyjęło 17 (siedemnastu) żołnierzy. Zła wiadomość dla prof. Majewskiej jest taka, że nie wiadomo czy którykolwiek z tych żołnierzy został wysłany do Zatoki Perskiej. Może wtedy mogłaby dopisać kilka zer i wszystko by się jej zgadzało.
Mam prośbę do kolegów pani prof. Majewskiej, którzy wykładają na Wydziale Teologicznym na UKSW, aby zaprosili ją na wykład z Dekalogu.
Jak to było? Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu?
Listopad 11, 2009 @ 6:29 pm
Ostatni link nie działa.
Listopad 11, 2009 @ 6:36 pm
Co powie na to Łukasz Turski, profesor UKSW, zwalczający swego czasu wróżki i radiestetów?
Listopad 11, 2009 @ 6:40 pm
Dzięki za cynk, już działa.
Miski, mam nadzieję, że powie.
Listopad 11, 2009 @ 9:31 pm
Ja tam do niego nie mam nadmiernego zaufania. Zobaczymy.
Listopad 12, 2009 @ 1:48 am
a propos pana Turskiego(jego osiagniec na polu fizyki nie kwestionuje) to slyszalem wywiad jak prawie plakal ze naukowcy sa traktowani po macoszemu i ze promuje sie pseudonauke etc etc…jak na profesora fizyki to zrobil z siebie kompletnego dyletanta bo nawet nie rozumial o co w tym wszyskim chodzi- mam na mysli slynny list w obronie “rozumu”!jak mawia chinskie przyslowie :im bardziej jestes racjonalny tym bardziej jestes irracjonalny!pozdrawiam!
Listopad 12, 2009 @ 3:51 am
Do tego “listu” i zachowań Turskiego piję. Najlepszy był jak zapluwał się w wywiadzie w TokFM żeby wróżki wyrzucić z ministerialnego spisu, a jak go dziennikarka zapytała dlaczego więc nie księży, to go zatchnęło, zapluł się, i stwierdził, że to przecież zupełnie co innego. Którego to twierdzenia ni potrafił uzasadnić…
Pisałem o nim parę razy:
http://miskidomleka.wordpress.com/2009/02/26/entartete-wissenschaft/
http://miskidomleka.wordpress.com/2009/02/27/entartete-wissenschaft-uzupelnienie/
http://miskidomleka.wordpress.com/2009/03/04/profesor-turski-nowy-papiez/
Listopad 12, 2009 @ 7:09 am
a na półkach ze zdrową żywnością stoją płatki i batoniki amarantusowe i chleb z amarantusem promowany przez fundację Religi jako zdrowy dla serca ze względu na zawartość skwalenu (jak ostatnio sprawdzałem, też w oparciu o wątłe statystyki)
dwa podobne googlowania a wyniki tak różne, że kręci się w głowie: skwalen dla serca vs. skwalen w szczepionkach
Listopad 13, 2009 @ 9:10 pm
Skoro skwalen nie został dopuszczony przez jakąś tam radę, to może dlatego, że właśnie jest niebezpieczny?
Listopad 14, 2009 @ 1:32 pm
Świetny blog. Cieszę się, że komuś chciało się dojść do prawdziwych informacji. Może WP, zrobiłoby sprostowanie?
Listopad 17, 2009 @ 12:17 am
Życzymy Panu trochę dociekliwości…Cytat:
FDA Tests Find Squalene in Anthrax Vaccine
Government Admits Banned Substance Exists in Vaccines, but Maintains It Does No Harm
By Michael Devitt
After years of repeated obfuscation, the federal government finally admitted that a banned chemical additive linked to the Gulf War syndrome has been found in some of the vaccines developed to protect military personnel from biological attack.
This October, a spokesman for the U.S. Department of Defense (DoD) contradicted previous statements made by the government when he said that “trace amounts” of squalene were found in several lots of a vaccine used to protect troops from anthrax, a deadly infectious agent, during a recent series of tests by the U.S. Food and Drug Administration (FDA). However, he denied that squalene had been deliberately used in the making of the vaccine, saying instead that “it’s not something that’s been added to the vaccine that we give our troops.” Całośc tutaj:
http://www.chiroweb.com/mpacms/dc/article.php?id=31995
A tu FDA o skwalenie http://www.fda.gov/ohrms/DOCKE…..vol151.pdf
Ciąg dalszy o skwalenie ze strony http://www.whale.to/v/squalene.html
Squalene
Listopad 17, 2009 @ 2:27 pm
[...] powołujesz, najpierw to przeczytaj W notce na temat skwalenu jedna z osób komentujących zarzuca mi brak dociekliwości i pisanie bzdur. Po czym namawia mnie do zapoznania się z dokumentem FDA i [...]
Listopad 22, 2009 @ 4:44 am
Witam!
Nie do konca masz racje, polecam ksiazke:
Asa, P. B., Cao, Y. & Garry, R. F. (2000). Antibodies to squalene in Gulf War Syndrome. Experimental and Molecular Pathology
Mylisz sie i to znacznie- poniewaz pacjenci chorzy na tzw. “Gulf War Syndrome” w 95% posiadali antyciala do adiuwantu bedacego skwalenem wlasnie. Prosty rachnek matematyczny pokazuje, ze niemozliwe jest by tych pacjentow bylo 17.
Sprawa nie jest do konca jasna, poniewaz jest sporo amerynaskich weteranow, ktorzy twierdza, ze zgodzili sie wlasnie na podanie ten eksperymentalnej szczepionki, a obecnie wojskowa sluzba zdrowia sie na nich wypiela probujac udawac, ze nie widza problemu i tym samym przykryc ew wpadne i wyciek danych ktore do tej pory nie sa do konca ujawnione.
Generalnie ciekawy post, moze uda mi sie z ta doktor skontaktowac.
Ciekawe co ona na to.
pzdr
Listopad 22, 2009 @ 9:39 am
Proszę czytaj moje notki ze źródłami, na które się powołuję. Unikniesz tym samym powoływania się na niewiarygodne badania Asy, których wyniki zostały poddane w wątpliwość. Sprawdź punkt 18 i 19 dokumenty FDA i Departamentu Obrony, od którego linkuję w tej notce, a potem poczytaj sobie o tym jak większość ludzi posiada antyciała skwalenu niezależnie od tego czy otrzymali szczepionki ze skwalenem czy bez: http://cvi.asm.org/cgi/content/full/13/9/1010?view=long&pmid=16960112
Nie chcę też wyjść na pedanta, ale to na co się powołujesz to nie jest książka, ale artykuł w piśmie naukowym. Czytałeś go w ogóle?
Listopad 26, 2009 @ 10:41 pm
[...] Rzepa, teraz PZH Nie wiem o co chodzi do końca z fragmentem o żołnierzach (skwalen?), ale miło, że Państwowy Zakład Higieny postanowił powiedzieć kilka słów o twórczości [...]
Luty 7, 2010 @ 6:27 pm
banialuka (nie: banialuk)